Auto na … powietrze

Skoro może być samochód na wodę albo na paliwo powstałe z przekompostowanych odpadów kuchennych, to może również istnieć auto na powietrze. A skoro prawdopodobieństwo opracowania efektywnie działającego pojazdu na wiatr jest na razie mniej niż niewielkie, powstał Air Pod – malutki, jedyny w swoim rodzaju model samochodu, który ma wszelkie szanse na to, by już w przyszłym roku pojawić się w ofercie dla przeciętnego Kowalskiego. AirPod napędzany jest powietrzem, które sprężono i wpakowano do niewielkiego zbiornika, znajdującego się w samochodzie. Powietrze jest przepuszczane przez specjalny reduktor i  kontrolowanym strumieniem kierowane na tłoki silnika.

Autko może osiągać prędkość ok. 70 km/h i przejechać na jednym zbiorniku ok. 220 km, co daje całkiem niezły wynik jak na takie maleństwo. Wg wyliczeń producenta (MDI), 100 km trasy uszczupli portfel jedynie o … 0,5 funta brytyjskiego.

Jazda za grosze powoli zyskuje realny wymiar.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • jsmoq mówi:

    No dobrze, a z wykorzystaniem jakiej energii skompresowano te powietrze? elektrycznej? a skąd prąd? z Bełchatowa?

  • Krzysztof Lis mówi:

    Niestety, jsmoq, masz rację. W takim kraju jak Polska, sprężone powietrze, będące tylko sposobem na magazynowanie prądu, jest “paliwem” powstałym ze spalania węgla…

  • Kathierina mówi:

    Cieszę się, że pomimo weekendu czytacie teksty ze zrozumieniem :-). Tak; auto TYLKO na powietrze, jak na razie, nie istnieje. Powietrze skompresowano z użyciem energii elektrycznej. W sumie – należałoby AirPoda zaliczyć do kategorii hybryd. (?)

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter