Solar Ivy, czyli panele sloneczne przypominające liście bluszczu, to technologia, nad którą inżynierowie pracują już od kilku lat. Ma być konkurencyjną alternatywą dla tradycyjnych systemów solarnych, czyli paneli płaskich, sztywnych i zuniformizowanych. Jak wyglądają ułożone na ścianie budynku – zobaczycie poniżej.
Domek ogrzewany ciepłem kompostu
Chcę Wam przedstawić dziś całkiem mądry projekt, nazwany Comploo, który ma wielkie szanse na zdobycie popularności na całym świecie. Idea polega na wykorzystaniu ciepła powstającego w procesie kompostowania do ogrzewania niewielkich obiektów, np. domków, schronów czy innych budyneczków użyteczności publicznej.
Zobaczcie w galerii zdjęć, jak w środku może być przytulnie; i jak genialnie prosto połączono funkcję kompostownika oraz obiektu budowlanego.
Nakręcane radyjko i ładowarka w jednym
Niewielkie (8cm x 7.5cm x 3.5cm) i całkiem przyjemnie wyglądające radyjko z serduszkami to gadżet w sam raz dla Walentynki. Byłby to prezent nie zawierający cukru, ale równie słodki jak czekoladki w opakowaniu w kształcie serca.
Dużo bardziej praktyczny niżeli najpyszniejsza bombonierka i za całkiem niewielkie pieniądze.
Wypoczynkowy zestaw energiotwórczy
Sezon grillowy jeszcze musi poczekać na otwarcie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by poznać, co piszczy w trendach związanych z tematem biesiadowania na świeżym powietrzu.
Przykładem niech będzie koncept nazwany CINCO, dzięki któremu w ekologiczny sposób podładować będzie można nie tylko swoje wewnętrzne, psycho-fizyczne akumulatory, ale i baterie gadżetów, które znajdą się akurat pod ręką.
Najmniejszy na świecie czujnik, który działać może po wiek wieków
Na zdjęciu powyżej widzicie prawdziwe maleństwo: najmniejszy na świecie czujnik o wielkości ok. 9 mm³. I jak na maleństwo przystało, pobiera mniej niż 1 nanowatt energii. Może za to działać (przynajmniej w teorii) nieskończenie długo – dzięki solarnemu zasilaniu.
Wielkość tego czujnika jest odwrotnie proporcjonalna do mnogości możliwych jego zastosowań.
Pływający ogród, który wytwarza więcej energii niż jej zużywa
Aretuzy, parzydełkowce powszechniej znane pod mianem żeglarzy portugalskich, nie cieszą się dobrą sławą. Powstał jednak projekt, dzięki któremu te potencjalnie groźne dla człowieka stworzenia mogą zacząć się (bardzo!) pozytywnie kojarzyć. Piszę tu o łodzi, którą nazwano Physalia – od łacińskiej nazwy rodzajowej aretuzy, która brzmi Physalia właśnie.
Physalia byłaby samowystarczalnym, pływającym ogrodem, wytwarzającym więcej energii niżeli byłoby to potrzebne do zapewnienia funkcjonowania wszystkich systemów obiektu. I nie byłaby to łódź tylko wycieczkowa. Przynajmniej na początku.
Krzesło wyciskające energię z siedzenia
Bezczynne siedzenie może stać się mitem – pod warunkiem, że na rynek trafią krzesła, na których nawet zwyczajne wspieranie tylnej części ciała na siedzisku może być energiotwórcze.
Najbardziej zaskakujące jest chyba to, że czynność, którą do tej pory zwykło się uważać za przejaw kompletnego lenistwa (chodzi oczywiście o przesiadywanie na stołku), okazuje się nieść tyle energii, że można nią zasilić podręczne gadżety, np. empetrójki albo laptopy.
Poznajcie zalety krzesła Empower, które bardziej przypomina ławeczkę w parku niż zwyczajny stołek.
Koń na biegunach ze świecącymi uszami
“Konik, z drzewa koń na biegunach (…). Każdy powinien go mieć” – śpiewała Urszula. I miała całkowitą rację – szczególnie teraz, gdy pojawił się ROCCO – model, w którym niespożyta wręcz energia kinetyczna, którą każdego dnia kipią dzieci, może być przekształcona w prąd elektryczny. I zmagazynowana w strukturach, które w domyśle powinny być uszami konika i jednocześnie uchwytami dla dziecka. W rzeczywistości zaś są czymś zupełnie innym.
TOP 6: Eko-kreacje nie tylko na bale w karnawale (plus wideo)
Karnawał jeszcze trwa, Walentynki tuż tuż – przygotowałam więc mały przegląd tego, co proponują eko-designerzy. Na pewno nie znajdziecie tu zgrzebnej małej czarnej z surówki lnianej. Za to nacieszycie (momentami dosłownie ;-)) oczy projektami, które może zainspirują Was do odkrywania świata ekologicznej mody.
Zaczynamy!
Grzyby coraz odporniejsze na leki przeciwgrzybicze
Nie tak dawno pisałam o wzroście odporności na antybiotyki obserwowanym u wielu gatunków bakterii glebowych. Temat ten wywołał dość ożywioną dyskusję. Dziś o tym, że wzrost oporności dotyczy również grzybów – tych widzianych jedynie pod mikroskopem. Niewesoła to informacja dla astmatyków i osoby szybko łapiące grzybice – te ostatnie leczy się głównie azolami. Azolami zawartymi w środkach grzybobójczych walczy się z nieproszonymi gośćmi w gospodarstwach domowych.
Wynaleziono metalową gąbkę (a może raczej gąbczasty metal?)
Raczej trudno jednoznacznie nazwać to, co wymyślili naukowcy z karolińskiego Uniwersytetu: nadali metalowi strukturę gąbki. Już teraz uważa się, że jest to jeden z najciekawszych wynalazków ostatnich czasów, który może się okazać dobrodziejstwem dla użytkowników samochodów. Metalowa gąbka może znacznie zwiększyć bezpieczeństwo osób w pojeździe podczas kolizji.
Udane przeniesienie reakcji z wnętrza Słońca do laboratorium
W najnowszym numerze “Science” ukazała się elektryzująca wiadomość: udało się dokonać tego, nad czym pracowały sztaby naukowców już od pięćdziesięciu lat. Mianowicie przeprowadzić reakcję syntezy jądrowej – analogiczną do tej, która zachodzi w rozgrzanym do wielu milionów stopni Kelvina wnętrzu Słońca.
Czy to znaczy, że mamy ziemski patent na niekończące się dostawy czystej energii?
Słoneczna ładowarka do aparatów słuchowych
Dzisiejsza wiadomość zainteresuje pewnie osoby korzystające z aparatów słuchowych: pojawiła się pierwsza ładowarka solarna do baterii zasilających maleńkie urządzenia przywracające świat dźwięków milionom ludzi na świecie. Prawie dwa lata temu pisałam o tym, że baterie słoneczne będą w niedalekiej przyszłości zasilać aparaty słuchowe, a dziś, proszę, to już rzeczywistość – przypominająca niewielkie radio tranzystorowe.
Jak się ubrać w… płyty komputerowe
Upcykling zaiste jest sztuką przetwarzania; wyższą formą recyklingu. Widać to na załączonym obrazku; oraz na pozostałych zdjęciach w galerii poniżej.
Żeby nie było wątpliwości: odzienie widoczne powyżej to bokserki.
Kuchnia z funkcją hodowli dżdżownic pod blatem
Lubicie zwierzątka? Ja bardzo. Jednak nie wyobrażam sobie, by u mnie w kuchni pod blatem buszował cały zastęp dżdżownic. To pożyteczne stworzenia, ale – wbrew temu, co próbują przeforsować twórcy kuchni, którą widzicie na zdjęciu – uważam, że miejsce tych pełzających istot jest na podwórku, a nie w pojemniku ukrytym w szafce kuchennej.
W szafkach ukryte są również i inne niespodzianki.
Cegły ze śmieci – nowy materiał budowlany rodem z Nowego Jorku
Architekci z nowojorskiej firmy Terreform proponują, by ogromne ilości miejskich śmieci wykorzystać do budowy różnych obiektów. Może i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że śmieci te nie lądowałyby na wysypisku, ale trafiałyby do ogromnej przetwórni zlokalizowanej na tamtejszym nadbrzeżu portowym, gdzie byłyby prasowane w szczękach robotów i przyjmowały kształt cegły.
Ci, co widzieli bajkę Wally-E będą umieli wyobrazić sobie, jak może wyglądać miasto zbudowane ze śmieci. Pozostałym podpowiadam: jak na obrazku powyżej.
Zastanawiam się jednak nad jedną kwestią:
Jak dzięki gumie staniemy się chodzącymi elektrowniami
Inżynierowie z Princeton University opracowali nowy sposób na wytwarzanie energii elektrycznej, dzięki któremu każdy nasz oddech i każdy ruch będzie można zamienić w prąd. Mało tego: osoby noszące rozruszniki przestaną martwić się o czas działania baterii, ponieważ energii dostarczy niewielki kawałek gumowego filmu.
Turbiny wiatrowe przyjmą wygląd przypominający silniki odrzutowe? (Wideo)
Jeśli dalsze prace nad nowym typem turbin wiatrowych potwierdzą wstępne wyniki otrzymane przez projektantów z amerykańskiej firmy FloDesign, energetykę wiatrową czeka rewolucja: tradycyjne wiatraki odejdą do lamusa, z zastąpią je turbiny, które wyglądają niczym silniki samolotów odrzutowych. Koniecznie zobaczcie do końca wideo, które zamieszczam poniżej.
Samochód, który zasili urządzenia domowe
Do tej pory było tak, że domy były brane pd uwagę jako miejsca, w których dostępna jest energia elektryczna potrzebna do napędzania silników samochodowych. Pojawił się jednak koncept, dzięki któremu to z auta właśnie można by pozyskać prąd do zasilania maszynerii działającej w domu. Pomysł nazwano GRIDCharger.
Błyskawicznie samonaprawiający się hydrożel przyszłością ortopedii i chirurgii?
95% wody, nieco płatków gliny o wielkości nano-, ciut poliakrylanu sodu i tajemniczy czynnik ukryty na razie pod kryptonimem G3 (a zawierający guanidynę) – z takiej oto mieszaniny japońscy naukowcy wytworzyli jeden z najdoskonalszych znanych światu hydrożeli. Tworzywo, oprócz licznych innych zalet, posiada jedną, autentycznie zdumiewającą właściwość:

