Kathierina
Wpisów: 937 (średnia ocena wpisów: 4.41) Komentarzy: 2636
Kasia Kieś - Kokocińska.
Dużo mówię, czytam i piszę; i pewnie dlatego bloguję. Do tego sporo podróżuję. Ostatnie pieniądze wydam na włóczęgę dokądkolwiek, na dobre buty i biżuterię z bursztynów. Z wykształcenia biolog – genetyk, z doświadczeniem w mikrobiologii; sporo wiem o rękodziele Indian oraz Afrykańczyków. Cierpię na niezaspokojoną ciekawość świata. Kocham wszystkie kudłate psy - oprócz pekińczyków. Miewam ostry język, nieuczesane myśli i głowę pełną marzeń. Jednak piszę przeważnie konkretnie – czasem ktoś to docenia.
Chciałam poinformować wszystkich Czytelników Ekoblogii: tych wiernych, oraz tych, którzy odwiedzali stronę od czasu do czasu, że od jutra o ciekawostkach ze świata eko-technologii, i nie tylko, będzie można przeczytać na Gadżetomanii. Ekoblogia jako samodzielny blog zostaje zawieszona.
Mam nadzieję, że
Naukowcy z Uniwersytetu w Genewie przeprowadzili eksperyment, dzięki któremu – kto wie? – może uda się wreszcie ludzkości zrealizować marzenie o wywoływaniu deszczu na życzenie. Magiczną różdżką przywołującą deszcz – dopasowaną do rzeczywistości XXI wieku – okazał się laser.
Jeden z tureckich półwyspów oblewanych wodami Morza Egejskiego ma szansę stać się miejscem specyficznym: idealnie wkomponowanym w naturalne otoczenie kompleksem mieszkalno – użytecznym. Oaza przyjazna naturze ma powstać niedaleko miejscowości Bodrum.
Dążenie do zastępowania samochodów napędzanych tradycyjnym paliwem autami na prąd jest mądre. Jednak im więcej po drogach będzie jeździć elektrycznych pojazdów, tym dla sieci elektrycznej powstanie większe obciążenie. Wyobraźcie sobie tylko, że w godzinach szczytu ładowania, 90% użytkowników elektrycznych aut w tym samym czasie podpina się do sieci, próbując przywrócić żywotność bateriom samochodowym.
Energetycznemu impasowi ma zapobiegać sprytny system Smart Station.
Podstawowym zadaniem H2POD-a jest magazynować wodę.
Kreatywność twórców tego zbiornika poszła jednak dalej, niż można by sądzić po mało interesującym kształcie urządzenia. I tak H2POD może stać się niezłym narzędziem w rękach speców od reklamy i marketingu oraz drogowców. Zwyczajny Kowalski również może skorzystać z zalet tego konceptu.
Japończycy planują wysłać w Kosmos satelitę, który byłby napędzany energią słońca zbieraną przez wielki żagiel pokryty fotoaktywną folią o działających na wyobraźnię wymiarach.
Powstała nowa tkanina: jest miękka jak delikatna bibułka, a przy tym nie ustępuje wytrzymałością słynnemu Kevlarowi. Dzianina wykonana jest z nanowłókien germanu i krzemu. Inną jej cudowną zaletą jest zdolność do absorbowania promieniowania słonecznego – również widma niewidzialnego dla ludzkiego oka – i przekształcanie zebranej energii w prąd elektryczny.
To jeszcze nie wszystkie tajemnice nowego materiału.
Nie ma lepszej technologii, niżeli ta, której produkty uboczne mogą być wykorzystane do wytworzenia czegoś wartościowego; gdy można na tym na dodatek zarobić – jest jeszcze lepiej. Tak właśnie postępuje firma Scyonic Corporation z Austin w Teksasie, producent cementu. Zamiast inwestować w technologię wyłapywania dwutlenku węgla powstającego w procesie produkcji, wykorzystuje spaliny wytworzone podczas spalania węgla do produkcji sody oczyszczonej.
Delft University of Technology w Holabndii był miejscem prezentacji pracującego silnika magnetycznego. Urządzenie pokazywał jego twórca, Muammer Yildiz z Turcji.
Prezentacja silnika wywołała spore emocje – w tym niedowierzanie, że urządzenie pracuje bez wspomagania ukrytej gdzieś w jego wnętrzu baterii. Jak się jednak okazało, na przekonanie niedowiarków znalazł się prosty sposób.
Zobaczcie poniżej film z pokazu.
Pomysłowość designerów wymyślających wciąż nowe sposoby pozyskania energii i wyłapania tej, która do tej pory była niewykorzystana, chwilami kompletnie zaskakuje.
Dziś o dwóch takich zupełnie oryginalnych rozwiązaniach: w jednym do wytworzenia energii używa się rąk (zdjęcie powyżej), a w drugim – nóg (fotografia poniżej).
Przedstawiam Wam dziś 3 modele nowych latarek od Energizera. Jako że seria ukazała się na wiosnę, niejako automatycznie kojarzyć się będzie z wakacyjnymi eskapadami. Jeden z modeli przystosowany jest do pracy pod wodą.
Zdjęcia pozostałych dwóch modeli poniżej.
Nikt pewnie nie zastanawia się podczas picia kawy, co dzieje się z odpadami roślinnymi powstającymi w czasie produkcji bazy dla aromatycznego napoju. Tymczasem są to tysiące ton biomasy – gnijącej biomasy.
Firma Rogers Family Company wpadła na pomysł, by odpady po prostu pozwolić przerobić robakom. Jednak, jako że żyjemy już w XXI wieku, nie jest to zwyczajne przepuszczanie biomasy przez przewód pokarmowy miliardów sztuk wijących się stworzeń mieszkających w gnijących odpadach.
Projektant Rock Wang zaprzągł do pracy jedwabniki. Zadaniem owadów wykonanie jedwabnego pokrycia mebli.
Philips oraz designer Tom Dixon pokazali w Mediolanie na tegorocznym Salone del Mobile lampy do wnętrz. Kolekcja zawieszanych pod sufitem źródeł światła wykorzystuje technologię OLED.
Volkswagen przygotował na tegoroczne targi motoryzacyjne w Hanowerze koncept pojazdu, który docelowo ma być taksówką. Auto w zielonym kolorze symbolizującym przyjazność naturze ma jeździć po ulicach Mediolanu. Choć z zewnątrz wygląda niczym miniaturka mini-busa, jego wnętrze skrywa kilka niespodzianek – możecie je zobaczyć na zdjęciach umieszczonych poniżej.
Jeśli do tej pory wetiwer, Vetiveria zizanioides, trawa ceniona przez twórców pachnideł, kojarzyła się jedynie z wyrobem działających na zmysły perfum, pora pogląd nieco zweryfikować. Ów aromatyczny afrodyzjak to również świetna roślina do oczyszczania ścieków z antybiotyków.
Wyniki eksperymentu przeprowadzonego przez pracowników Michgan Tech, w którym dwie główne role rozpisano na wetiwer i antybiotyki, zadziwiły wszystkich.
Naukowcy z MIT pracują nad obiecującym sposobem uzyskiwania wodoru z wody w procesie fotolizy. Ciekawostką jest, iż do pracy nie wprzęgnęli – tak jak inne zespoły – przeprowadzających fotosyntezę roślin, ale zmodyfikowanego wirusa, którego, powiedzmy sobie szczerze, potraktowali wyjątkowo przedmiotowo.
Designer Manuel Dreesmann. opracował serię konceptów budynków, których ściany staną się żywymi ogrodami warzywnymi. Doglądanie tych tworów będzie polegać głównie na … zbiorze owoców i warzyw.
Zapowiada się interesująco, prawda? Zdjęcia poniżej są równie ciekawe.
Izraelskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi postanowiło rozprawić się z przestarzałymi i zanieczyszczającymi środowisko kurnikami. Kury i hodowców czeka teraz rewolucja.
Apetycznie wyglądające lampki ze zdjęcia to Dojrzałe Rzodkiewki – podejrzewam, że kto raz na nie spojrzy, ten zapomni o tradycyjnych, ogrodowych gadżetach solarnych. Zielony pióropusz, który widać ponad jarzącym się czerwonym światłem korzeniem rzodkiewki, to nie żaden plastik, tylko najprawdziwsze liście.
Na zdjęciu poniżej widać szczegóły budowy tego oryginalnego gadżetu ogrodowego.
Strona 1 z 4712345»...Ostatnia »