Arktyczny przenośny domek – w sam raz na naszą zimę

arcticprefab1

U mnie dziś za oknem w południe  było 12 stopni mrozu. Strach myśleć, co będzie w nocy… Brrr…

Cieszę się jednak, że nareszcie mamy przyzwoite warunki atmosferyczne – takie, jak na normalną, swojską zimę przystało. Tak jest po prostu zdrowiej.

I przy okazji tematu mrozów przedstawiam Wam przenośny domek , opracowany z myślą o tych, którym przyszło przebywać w autentycznych polarnych warunkach. Ten mieszkalny moduł przeznaczony jest docelowo dla naukowców prowadzących badania w okolicach, gdzie mróz siarczysty trzyma nie tylko od święta. Niewielki prostopadłościan kryje w sobie mini-salon i gabinet w jednym, kuchnię i maleńkie pomieszczenie łazienkowe. Zasilanie  w energię elektryczną oparto na baterii słonecznej i 5-kilowatowym generatorze prądu. Takie zaplecze ma umożliwić przetrwanie przez 15 dni w cieple. Moduł dostosowany jest do temperatur od minus 40  stopni Celsjusza do plus 10. Wiatr do 85 km/h nie powinien wyrządzić schronieniu większej szkody.

Przenośność – w stylu, nazwałabym to: typowo skandynawskim, czyli w postaci złożonej do paczuszki.

Z analizy parametrów tego domku wynika, że idealnie nadawałby się na panujące obecnie u nas warunki pogodowe.  Nasuwa mi się pewna uwaga: kiedy u nas mróz siarczysty trzyma, to wiatru za bardzo nie ma. Ta zależność nie jest, niestety, regułą w warunkach arktycznych. Tam i mrozi, i dmucha. A wiatr o prędkości  85 km/h jest w tamtejszych warunkach odpowiednikiem łagodnego zefirka wiejącego w naszym klimacie.

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter