Wazony dla kreatywnych

Przedwiośnie czuć w powietrzu, bazi coraz więcej; w marcowym garncu wszystko się przyzwoicie miesza jak na ten miesiąc przystało (dziś np. w ciągu półgodziny za oknem miałam grad, pluchę, przyjemne słońce, trochę tęczy i wielkiego śniegu). Teraz tylko czekać na pierwsze wiosenne kwiatki. By bukiety były nieco inne niż zwykle, trzeba mieć i niezwyczajny wazon. No i dać się ponieść fantazji. W dalszej części posta zobaczcie, co jeszcze można wymyślić, mając do dyspozycji wazon dziurawy jak durszlak

Biodegradowalne butelki na wodę

Jeśli wzdrygacie się na widok obrzydliwie zaśmieconych poboczy i wszelkich zagajników, w których leżą dziesiątki zużytych PETów, to mam dla was pocieszającą informację: od 6 marca wprowadzono na rynek biodegradowalne butelki. Pionierem w dziedzinie czystego lania wody będzie firma Aquamantra. Bez obaw – butelki nie ulegną rozkładowi biologicznemu na sklepowych półkach.

Link Scooter System, czyli skutery spod latarni

Jeśli patent opracowany przez Antoniego Grimes Uniwersytetu Nowej Południowej Walii przyjmie się, czeka nas rewolucja w sposobie poruszania się po mieście. Auta będzie można zostawić na absolutnych peryferiach, a do centrum dojechać na elektrycznych skuterach, do złudzenia przypominających hulajnogi, wynajmowanych z wypożyczalni, które można zintegrować z systemem miejskich latarni. Skutek? Czyściej, ciszej i luźniej w sercach miast.

TOP4: Kawa – kobiecy afrodyzjak

Jeśli myślicie, że dziś na Ekoblogii będziecie czytać o kwiatkach i eko – wazonikach, ponieważ mamy Dzień Kobiet, to jesteście w błędzie. Dziś o tym, co daje nam kawa – większość kobiet nie wyobraża sobie dnia bez przynajmniej jednej filiżanki aromatycznej małej czarnej.  Ale kawa wykorzystywana jest nie tylko do wytwarzania pachnącego zmysłowo i apetycznie naparu z suszonych ziaren krzewu Coffea arabica. To również, proszę Pań, surowiec do czystych technologii.

Panów również zapraszam do dalszej części wpisu ;-).

Specjalnie dla kobiet – kochamy luksus ;-) w stylu eko

Skoro większość mężczyzn ostatnio dogadzała sobie podziwiając najnowsze modele (aut) i modelki (wymiary dla wtajemniczonych) z Genewy, to i my, kobiety, w przeddzień naszego święta, zróbmy sobie dobrze, czyli zanurzmy się w luksusie (w stylu eko, rzecz jasna); i w marzeniach – to też chyba oczywiste :-). Mam dla Was wyjątkową gratkę: luksusowy katamaran, który po pierwszej prezentacji konceptu wzbudził takie zainteresowanie wśród potencjalnych nabywców, że prawdopodobnie pierwsze egzemplarze będą pływać po morzach już za niedługo.

Rozgośćmy się więc, drogie Panie :-). Nic do tego czasom kryzysu.

Niezłe wideo – reklama społeczna braci Coen

Bardzo lubię reklamy tworzone przez wielkich reżyserów. Opowiedzieć historię w pół minuty i jeszcze przekonać do czegoś, to dopiero wyzwanie. Na szczęście znakomici i uznani twórcy prawdziwego kina często wychodzą obronną ręką. Parę miesięcy temu pokazywałem Wam świetny spot nakręcony przez Davida Finchera. Warto go sobie przypomnieć szczególnie po seansie Benjamina Buttona. Reklama Nike jest zaskakująco podobna – także mamy dwie historie życia, jednak wtedy Fincherowi wystarczyła minuta, a nie trzy godziny. Z reklamą społeczną jest zwykle jeszcze lepiej, szczególnie gdy biorą się za nią bracia Coen.

Solarne lampki z Ikei

Ikea zadebiutowała na rynku produktów solarnych. Już w tym roku będziecie się mogli cieszyć fantastyczną oprawą wieczorów przy grillu – i to bez chybotliwych płomieni tea-lightów lub domowej roboty lampionów (czyli świeczki osadzonej w słoiku po śledziach ;-)). Zobaczcie, co przygotowali styliści Ikei.

Bokashi – japońska sztuka kompostowania odpadów

Tradycyjne kompostowanie trwa zazwyczaj miesiącami. W Bokashi tylko kilka tygodni. De facto niewiele różni się od otrzymywania poczciwych kiszonych ogórków lub domowego winka.

Sekret tkwi w technologii: rozkład biologiczny z dostępem tlenu zachodzący podczas tradycyjnego kompostowania odpadów zastąpiono doskonale nam znaną fermentacją (tym, którzy przysypiali na lekcjach biologii przypominam: jest to beztlenowy proces przemian chemicznych przebiegający z udziałem mikroorganizmów lub ich enzymów).

Kalifornijskie wyłapywacze mgieł

Na Gadżetomanii było już kiedyś o koncepcie nazwanym Wieża Mgieł. Konstrukcja budynku pozwalałaby na wyłapywanie wilgoci z mgły.

Pomysł wykorzystania wilgoci z mgły stał się obecnie całkiem realny – pierwsze “wyłapywacze” już powstają w Kalifornii. Czemu akurat tam?

Bo w Kalifornii wody wprawdzie brakuje, ale mgła występuje aż za często – stąd pomysł wykorzystania wilgotnego aerozolu. Indianie mają Łapacze Snów, a mieszkańcy Kalifornii będą mieli łapacze mgieł. To całkiem proste urządzenia.

Psia ekologia

Myślicie, że tylko ludzie mogą dawać wyraz swej miłości do środowiska naturalnego? To kliknijcie tutaj i pooglądajcie, jak mogą wyglądać ekologiczne budy dla naszych czworonożnych przyjaciół :-).

Na dodatek każdy domorosły majsterkowicz może swojemu pupilowi zmajstrować coś podobnego. Podczas, gdy pan będzie zajęty sklecaniem z okrawków desek unikalnej budy dla psa, pani może poświecić się pasji tworzenia i wymyślaniem oryginalnego designu oraz wystroju zewnętrza. (Wnętrze najlepiej pozostawić w wersji tradycyjnej, czyli ocieplone dno i ściany - najlepiej resztkami płyt styropianowych, podłoga wymoszczona świeżym, pachnącym sianem.)

Ogródek warzywny pod kuchennym blatem

Zielenina pod ręką czy … pod nogą – zaraz pod blatem szafek? Tam bowiem w koncepcyjnej kuchni, nazwanej “No! O.G.M. Kitchen”, rosłyby w niewielkim inspekcie ulubione warzywa i zioła. Posiadacze takich kuchni mogliby darować sobie budowanie kominków – oni zamiast w buzujący po szczapach ogień wpatrywaliby się w podświetloną zieleń z inkubatora.

Green Wheel – pomysł na rower dla leniwych i czyściochów

Niedziela jest z założenia dniem lenistwa. Hołdując tej zasadzie, przeczytajcie sobie, jak możecie posiadany rower zamienić w pojazd, na którym nie tylko nie będziecie musieli wyciskać siódmych potów, ale i dojedziecie nim do pracy, a do biura wejdziecie bez zroszonego czoła i w koszuli nieprzesiąkniętej osobistą wilgocią. Chyba, że do pracy macie ponad 40 km w jedną stronę. To trzeba będzie trochę popedałować.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter