TED – pełna inwigilacja energetyczna

TED – brzmi poczciwie. I to wszystko, co TED ma w sobie dobrodusznego (jedynie nazwę). Oficjalnie zaś jest to urządzenie bezlitosne – szpiegujące każdy kanał używania energii. Wykryje wycieki energetyczne i marnotrawstwo.  Jest jak programowalny cerber: strzeże pieniędzy i pomaga oszczędzać energię. Z dokładnością do 2%. Myślicie, że to tylko kolejny miernik zużycia energii?

HMX – (moto)rower o napędzie wodorowym

Wygląda toto jak najnormalniejszy rower. Uwagę zwracają jedynie metalicznie turkusowe “dopalacze” pod siodełkiem oraz srebrna puszka poniżej. Tak naprawdę jest to rower, który w razie, gdy użytkownika pojazdu ogarnie lenistwo, zamienia się w motorower zasilany wodorem. “Dopalacze” to nic innego jak zbiorniki paliwa.

Yokee ubierze cię w najnowsze technologie: naturalnie, bezpiecznie i z fantazją

Uwaga! Światowy ruch “not made in China” dotarł wreszcie do Polski.  Tandeta i narażanie własnego zdrowia czy nawet życia (przypomnijcie sobie informacje o wybuchających komórkach lub o mleku podprawionym melaminą) idą w odstawkę. Rodzimi biznesmeni przypominają sobie, że oni potrafią  lepiej, bezpieczniej, a na dodatek trendy, bo ekologicznie: produkować, sprzedawać, dystrybuować. Wczoraj np. wystartował Yokee – sklep internetowy oferujący odzież z tkanin naturalnych, posiadających certyfikaty “Bezpieczny dla człowieka” i “Bezpieczny dla dziecka”.

Giken’s Eco Park – miejsce na twój rower

Wielu z nas chętnie przesiadłoby się z samochodu na rower i dojeżdżało tak do pracy czy na zakupy. Przyjemność i pożytki płynące z korzystania z dwóch kółek psuje jedno pytanie: gdzie trzymać lub zaparkować rower, kiedy nie jest używany? Pod sklepem nie zostawisz, bo ukradną, zanim przekroczysz próg tej placówki. W piwnicy bloku też nie, by tam ledwie co mieszczą się półki na niewielkie szpargały; o wstawieniu roweru nie ma mowy. No i ten cenny czas poświęcony na zakładanie kłódek, blokad i innych zabezpieczających gadżetów…

Pomysłowi Japończycy proponują: poświęć 11 sekund i 30$ miesięcznie, a dla twojego roweru znajdzie się miejsce – pod ziemią.

Karboreksja – obsesja ekologiczna czy odmiana minimalizmu konsumpcyjnego?

Czy wiecie, że od ekologii można się uzależnić? Tak samo, jak od narkotyków czy alkoholu. Niedawno nawet pojawiła się nowa jednostka chorobowa: karboreksja, czyli obsesja na punkcie ekologii. Karborektycy chcą żyć w sposób maksymalnie ekologiczny. Nawet, gdyby oznaczało to korzystanie przez cały rok z jednego worka foliowego.

Dlaczego o tym piszę?

“gReenaissance” – niezniszczalna kuchnia z odzysku

Płaskie, eleganckie blaty drzwiczek, przeszklone szafki, design jak z najwyższej półki (cenowej przede wszystkim), i praktycznie wiekuista gwarancja na żywotność większości elementów. Tak prezentuje się jedna z kuchni z serii “gReenaissance” projektu Gabrielle Centazzo. Prawdopodobnie nigdy nie wyrzucicie tych mebli na śmietnik.

Ogniwa fotowoltaiczne drukowane w mennicy?

Pomysł, by ogniwa fotowoltaiczne były drukowane na takich samych maszynach, z których schodzą banknoty i dokumenty wymagające zabezpieczeń przed sfałszowaniem, nie jest bynajmniej tylko konceptem. W Securency International, australijskiej firmie zajmującej się drukowaniem m.in. banknotów, będą prowadzone testy związane z drukiem elastycznych ogniw słonecznych.

Odlotowy stół

Recykling ma to do siebie, że przy odrobinie fantazji można nie tylko zrobić coś z niczego, ale i wystarać się o rzecz absolutnie odlotową – w dosłownym znaczeniu. Co powiecie na stół zrobiony z ogona samolotu?

Fastronauci z dynamo

Wprawdzie Dzień Dziecka dopiero za 3 miesiące, ale już teraz warto pomyśleć o tym, czym zaskoczyć rodzinnego beniaminka. (Założę się, że i tatusiom spodobają się zabawki, o których dziś piszę.)

Fastronauci to niewielkich rozmiarów stworki o nieco dziwacznym lecz sympatycznym wyglądzie. Słowo “dynamo” w tytule posta bynajmniej nie oznacza planety, z której pochodzą te przedziwne istoty, ale dotyczy najpospolitszej prądnicy, którą posiada każdy wehikuł Fastonauty. Kazdy zaś Fastronauta ma wbudowaną baterię.

TOP 3: Co przeszkadza w rozwoju nowoczesnych technologii?

Alternatywne źródła energii to przysłowiowa woda na młyn dla twórców nowych technologii. Upatruje się w nich ratunku dla świata pogrążającego się w klimatycznym chaosie i tonącym w śmieciach. Wydawać by się mogło, że skoro czyste technologie są już dopracowane (i to nawet całkiem nieźle), to rozwój dziedzin związanych z wytwarzaniem energii ze źródeł odnawialnych powinien iść jak po maśle. A on idzie raczej jak po grudzie. Dlaczego?

1. Ogniwa słoneczne: ich sprawność pozostawia wiele do życzenia. Obecnie oscyluje w okolicach niecałych 30%. Wielu uważa, że ogniwa mogą spokojnie osiągać efektywność co najmniej 10% większą. Co stoi na przeszkodzie? Trzyliterowe słowo: ind.

Budowlanka stawia na bakterie…?

Indyjscy naukowcy twierdzą, że udało im się zmusić enzymy bakteryjne do “współpracy” (kto wie, czy również nie w zakresie obniżania cen materiałów budowlanych?). Mianowicie do udziału w procesie wychwytywania CO2 ze strumienia zanieczyszczonego powietrza  i wiązania go z wapniem. Powstały węglan wapnia mógłby być używany do produkcji cementu – jeśli technologia okaże się tak tania, jak głoszą uczeni, opłacalność wydobycia kamiennego węglanu wapnia może stanąć pod znakiem zapytania.

Podświetl sobie prysznic z Sylvania ECOlight

O takim gadżecie jeszcze na Ekoblogii nie pisałam: prysznic, lampa i kontrolka – cerber w jednym. A wszystko bez baterii, kabelków i prądu z zewnątrz. I działa. Na dodatek elegancko się nazywa: Sylvania ECOlight i kosztuje 40$ bez jednego centa.

Prąd spod kół samochodów

Konserwatywni Brytyjczycy wykazują wielką kreatywność, jeśli chodzi o znajdowanie rozwiązań, które przynosiłyby niezły zysk jak najmniejszym nakładem środków i energii. Tym razem wpadli na pomysł, by energia wytwarzana przez samochód podskakujący na nierównościach szosy (co najczęściej trafia się na drodze albo dziurawej, albo przeciętej progiem spowalniającym) i naciskający oponami o powierzchnię jezdni pozwoliła na zasilenie prądem miejskich sygnalizacji świetlnych.

Jak?

Go Rack OLED – dziwna lampa na słońce

Jeśli za niedługo na balkonach lub w ogrodach zacznie się pojawiać coraz więcej rozłożonych desek do prasowania, będzie to znak, że koncept Abhinava Dapke‘a został prowadzony do produkcji masowej. Ważne jednak, by nikt nie próbował wykorzystywać urządzenia do prasowania czegokolwiek na nim. Bo rzekoma prasowalnica w rzeczywistości będzie lampą, którą do podładowania najlepiej wystawić na taras.

Super elegancki pendrajw

Nature Series to najnowsza linia pendrajwów brytyjskiej firmy Flashbay. Oprócz tego, że gadżet zachwyca pięknem naturalnego drewna, to jeszcze istnieje możliwość umieszczenia na oprawie wybranego logo – idealna sprawa dla speców od marketingu, którzy potrafią wykorzystać pęd świata w kierunku eko, by zarobić kolejne miliony dla zatrudniającej ich firmy.

Na dokładkę, wydaje się, że pendrajw ze zdjęcia to najbardziej ocertyfikatowana pamięć przenośna na świecie.

7 warunków udanych Walentynek z ekologiem

Trafiony, czyli Hurra! przyjęła/ął zaproszenie na Walentynkowy wieczór!

Zatopiony, czyli: Wiesz, jestem ekomaniaczką/kiem.

A ty ekologię kojarzysz jedynie z desperatami przywiązującymi się do drzew…

Przeczytaj mini-poradnik poniżej, a unikniesz katastrofy.  Zanim jednak wykorzystasz pomysły, odpowiedz sobie szczerze na jedno pytanie: na ile dobrze ją/jego znam? I pamiętaj, by dostosować rady do stopnia zażyłości, jaki istnieje między wami. I koniecznie często (tylko nie bez przesady często) podkreślaj, jak ekologiczne jest to, co wymyśliłaś/eś na Walentynkowe spotkanie :-).

Jak zrobić sznurek (albo i linę) z reklamówki plastikowej

Czasy kryzysu mają to do siebie, że pobudzają ludzką kreatywność. I tak często powstaje przysłowiowe coś z niczego. Jak np. sznurek o całkiem przyzwoitej wytrzymałości na zerwanie, który można zrobić samemu w domu. Do jego produkcji przygotujcie: niepotrzebne już foliowe torby, nożyczki, dziecięcy młynek wodny i chwilę czasu.

Wysokościowy wyłapywacz zanieczyszczeń

Cóż, jedni myślą przyszłościowo i mocno przy tym stąpają po ziemi. Inni natomiast też myślą wybiegają w przód, ale nieźle bujają w obłokach. Olbrzymia struktura, którą widzicie na zdjęciu to nic innego jak połączenie drzewiastego zagajnika z drapaczem chmur oraz gigantycznym filtrem powietrza.

131% normy w irlandzkich panelach słonecznych

Irlandzka firma Super Power ogłosiła, że produkowane przez nią nowe panele słoneczne należą do najefektywniejszych na świecie. Niezależne testy certyfikujące przeprowadzone przez TUV Rheinland wykazały, że rzeczywiście panele działają o 131%  efektywniej o poranku i wieczorem, a o 76% lepiej w południe od innych baterii słonecznych. Przenosząc to na wartość brzęczącej monety: rachunki za podgrzewanie wody mogą spaść nawet o 70%.

Karuzelo – pompa

Zadziwiające, jak szybko pewne koncepty stają się rzeczywistością. Karuzelo – pompa to urządzenie, które wykorzystuje niespożytą energię milusińskich do czerpania wody znajdującej się w podziemnych, naturalnych zbiornikach. Teraz już nikt nie powie, że dzieci tylko marnują energię na placu zabaw.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter