Klub zasilany tańcem

W londyńskim Kings Cross otwarto pierwszy w świecie ekologiczny, nocny klub. Nazywa się Club Surya. Jego “sercem” jest absolutnie nowatorska podłoga. Nowatorska tak w ujęciu technicznym, jak i w sposobie aranżacji oraz dopasowania do wnętrza.
Lokal jest ekologiczny podwójnie:
Biuro w składanym eko – leżaku

The Tech Chair to pomysł dla wszystkich pracoholików i uzależnionych od elektronicznych gadżetów. Złożony, nie różni się od wielu innych walizek z rączką i na kółkach. Po rozłożeniu zamienia się w istne technologiczne cudeńko, do którego można podłączyć wszelkie potrzebne (bardziej lub mniej) gadżety. Na dodatek przyjmuje postać wygodnego leżaka plażowego.
Solarna torba zakupowo- plażowa

Torby przyjazne środowisku to temat ostatnio bardzo na topie i szalenie drażliwy:
- dla niektórych klientów (pomstujących na ekologów, bo “dzięki” tym ostatnim coraz częściej trzeba płacić za przyjemność wyniesienia ze sklepu zakupów w plastikowej jednorazówce);
- dla sklepikarzy, którzy muszą uważać na zachłannych kupujących, którzy uwielbiają pakować każdy produkt do osobnej reklamówki;
- dla plażowiczów – przecież nie wypada paradować przed innymi amatorami kąpieli słoneczno – wodnych z ekwipunkiem załadowanym w plastikową reklamówkę;
- dla ekologów, którzy coraz natarczywiej domagają się eliminacji plastikowych toreb z użycia.
Okazuje się, że istnieje rozwiązanie bolączek tych grup.
Eco Lotus z eko materiałów
Ekologia jest ostatnio w modzie i to nie tylko jeśli chodzi o samochody, ale również wszystkie inne dziedziny życia. Lotus również poddał się temu trendowi, jednak zrobił to w nieco inny sposób. Podczas gdy konkurencja buduje auta, które spalają coraz mniej i jednocześnie mniej CO2 emitują do atmosfery brytyjski producent po prostu… produkuje ekologiczne i z użyciem ekologicznych materiałów.
“Demokratyczna” turbina wiatrowa dla wszystkich
Democratic Ecology – nie wiadomo dlaczego akurat tak nazwał swój najnowszy projekt sławny designer i architekt Philippe Starck, znany dotychczas bardziej z projektowania rzeczy zaiste pięknych (de gustibus…), ale jak sam ostatnio przyznał, raczej mało praktycznych. Być może właśnie dlatego, by “demokratyczna ekologia”, pod postacią niewielkiej osobistej turbiny wiatrowej, stała się ogólnie dostępna dla wszystkich i przyczyniła do poprawy życia.
Przezroczysta, plastikowa i bardzo stylowa turbinka zaprezentowana została w Mediolanie na targach ekologicznych. Wywołała powszechny zachwyt, nie tylko swoim wyglądem, ale również deklarowanymi parametrami. Twórca uważa, że dzięki niej można będzie dostarczyć od 20 do 60% energii zużywanej przez przeciętne gospodarstwo domowe. Jeśli to prawda, to koszt mini-turbiny (nieco ponad 1300 zł.), która ma być dostępna w sierpniu, zwróci się już po kilku latach.
[Źródło i fot.: Inhabitat]
Energia z ruchu fal dzięki wielkiemu gumowemu wężowi
Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, wielki gumowy wąż może być przyszłością odnawialnych źródeł energii. Tak przynajmniej uważają twórcy Anacondy – gigantycznej gumowej rury, która wytwarza energię elektryczną dzięki falowaniu morza.
Urządzenie wcale nie jest bardzo skomplikowane: to zwykła elastyczna rura, wypełniona wodą morską, która wytwarza prąd dzięki poruszaniu się w górę i w dół zgodnie z ruchem fal. Rura jest zamknięta z obu stron i unosi się pod powierzchnią morza, zakotwiczona w dnie. Zobaczcie na filmie, jak działa Anaconda.
Re-Tyre, wygodny sposób na stare opony
Designer Carl Menary wymyślił świetny i dosyć wygodny sposób na zagospodarowanie odpadów, które w bardzo dużym stopniu obciążają środowisko naturalne, czyli zużytych opon.
Nawet najbardziej “ekologiczne” opony, tzn. takie o bardzo małym oporze toczenia i dzięki temu redukujące zapotrzebowanie na energię konieczną do jazdy oraz zmniejszające emisję do atmosfery szkodliwych substancji mają jedną poważną wadę – są bardzo trwałe i po zakończeniu ich użytkowania muszą zostać zutylizowane.
Płaskie ekrany zabójcze – dla środowiska
Kuferki ze znaków drogowych

Recykling należałoby wpisać do rejestru sztuk nowoczesnych. A na uczelniach powinien być wykładany przedmiot: „Estetyka recyklingu”. Kuferki, które widzicie na zdjęciu zrobiono ze starych znaków drogowych.
Recykling ma do siebie to, że przy odrobinie pomysłowości daje się zrobić coś z niczego. (No, prawie z niczego, bo bazą zawsze coś jest. Zazwyczaj to, co większość przedstawicieli naszego gatunku uznałaby za niepotrzebny śmieć.)
Kukurydziany SCH-W510, czyli eko przyjazny telefon od Samsunga
Auto jak wałek

Wygląda toto jak gigantyczny wałek pod głowę. A tak naprawdę jest absolutnie futurystycznym pomysłem na auto. Przestronna kabina tej machiny znajduje się między dwoma ogromnymi kołami. Całość jest przeszklona przyciemnianymi szybami – top trendy, ponieważ ostatnio widujemy coraz więcej reklam aut ze szklanymi dachami. (Jeszcze tylko nikt nie poszedł w kierunku szklanych drzwi i podwozia.)
“On” – remedium na miejską ciasnotę

Po ulicach jeździ coraz więcej „Smartów”. To autko stworzone dla wygody, oszczędności paliwa i po to, by móc wszędzie zaparkować. Szczególnie w zatłoczonym centrum. Projektanci autek miejskich idą w kierunku maksymalnych oszczędności i radykalnych cięć gabarytów tych pojazdów, ale koncept autorstwa Damiena Cally bije na głowę inne modele. To kwintesencja minimalizmu przy maksymalnej użyteczności. Projekt nazywa się lakonicznie „On”. I jest jednoosobowym pojazdem napędzanym energią elektryczną. Wszędzie się wciśnie i wszędzie zaparkuje.
Czyżby rowerom groziła zagłada?
Oponenci dojeżdżania na rowerach do pracy (a tacy na ekoblogii również się wypowiadają ;-) ) pewnie z zainteresowaniem przyjrzą się niewielkiemu „On”. Czy mam rację?
Źródło i fot. ecofriend
Puszki po piwie – towar wartościowy

Po prawie każdej imprezie zostaje ich mniej albo i więcej – wszystko zależy od tego, ilu amatorów złocistego trunku aktualnie się bawi. I zazwyczaj lądują w koszu na śmieci – często uprzednio nawet nie zgniecione. Puszki po piwie – bo o nich mowa to cenne źródło… aluminium. Jest kilka powodów, dla których warto je odzyskiwać:
1.Da się je w 100% przerobić na nowe przedmioty – bo są z aluminium.
2.Aluminium można przerabiać w nieskończoność.
3.Wytworzenie jednej nowej puszki ze zużytych puszek pochłania tylko kilka procent tej energii, którą trzeba byłoby zużyć do wyprodukowania zupełnie nowej puszki z zupełnie nowiutkiej partii aluminium.
4.Zbieranie puszek i oddawanie ich do skupu złomu to czysty zysk. Aluminium jest w cenie. Jeśli nie wierzycie, to sprawdźcie, ile możecie otrzymać za kilogram złomu „puszkowego”. Rzecz jasna, daleko temu do ceny miedzi, ale piwa nie kupuje się w miedzianych puszkach. Można za to z kilku imprez uzbierać pokaźny worek aluminiowego złomu. I zanieść w tym worku do skupu, albo – z fantazją - na wielkiej płycie.
Fot.: sxc
Na koreański rynek trafi nowy model Samsunga, nazwany Eco Phone. Komórka zawdzięcza swoją nazwę nie tylko zielonej obudowie, ale przede wszystkim eko przyjaznym materiałom, z jakich została wykonana. Każdy jeden gram telefonu nie zawiera żadnych metali ciężkich, jak ołów, czy kadm. Zamiast tego Samsung użył biotworzywa zawierającego naturalną kukurydzę.

