Bardzo słoneczny kostium kąpielowy

 triumph.jpg

Producent damskiej bielizny, Triumph, a właściwie jego japońskie odgałęzienie, zaprezentował ten śliczny(?) kostium na pokazie kolekcji jesienno-zimowej. I słusznie, bo zieloniutki zestaw, o fakturze i kolorze boiskowej murawy wyposażony został w ogniwa słoneczne, które mogą się przydać zimą.

Kostium jest dwuczęściowy, ale na przedłużonym do granic możliwości staniku ma umieszczony pod piersiami duży panel baterii słonecznych i zasilany nimi trzyznakowy wyświetlacz – zapewne do informowania o stanie naładowania… baterii oczywiście.

Resztę przeczytacie na blogu Gadżetomania 

Rower czy hulajnoga?

rowerek.jpg

Nie chodzi tu o odpowiedź, co praktyczniejsze. Ale o stwierdzenie, do której kategorii produktów zaliczyć coś, co z założenia miało być rowerem z pokaźnym bagażnikiem na plecak, a tak naprawdę przypomina hulajnogę z pedałami. Pomysł świetny: znaleźć w rowerze miejsce na przewożenie większych bagaży, by można było zrezygnować z korzystania z samochodu lub autobusu. Mniej zanieczyszczeń ze spalin, olejów, itp. A przy okazji korzyść w postaci lepszej kondycji fizycznej.

Spójrzcie jednak na koła tego pojazdu: cyklista, który zdecydowałby się na zamianę tradycyjnego „mieszczucha” lub „górala” na ten rower, musiałby się nieźle napracować, by zajechać do celu podróży. Wielkość kółek ma kolosalne znaczenie – nie trzeba być znawcą matematyki i fizyki, by wiedzieć, jak przekłada się ona na wysiłek włożony w jazdę na rowerze.

Źródło: Ecofriend 

Klocki na każdy dzień

bamboo-toys.jpg

Ktoś prosił mnie kiedyś o posta na temat ekologicznej zabawki. Więc proszę: klocki z bambusa. Są eko, ponieważ wykonano je z całkowicie naturalnego surowca – na dodatek pozyskanego nie z drzewa, ale z błyskawicznie rosnącej trawy. Barwione są naturalnymi farbkami.
Bajecznie kolorowe, warte uwagi ze względu na interesujące kształty, które pozwalają na nieskończone ilości połączeń i tworzenia najbardziej nawet skomplikowanych budowli czy układanek. Zabawa wciągnie pewnie dzieci i dorosłych – a o to przecież chodzi, by jak najczęściej w rodzinie być razem. Cierpliwi i ci, którzy zaopatrzyliby się w większą ilość klocków mogliby nawet pokusić się o ułożenie tradycyjnej mandali.

Bambusowe klocki kosztują od ok. 20$ wzwyż. To trochę dużo w porównaniu do 5 zł – tyle kosztują świetne, drewniane układanki, które pojawiły się ostatnio naszych sklepach z zabawkami. (Można wybierać, co chce się ułożyć: zwierzaki, maszyny, domy…) Tyle, że z klocków bambusowych da się ułożyć, co tylko podpowie wyobraźnia, a nie tylko narzucony przez producenta schemat.

Źródło: MetaEfficient 

Słoneczne lilie wodne

Już niedługo takie okrągłe baterie słoneczne o kształcie liści lilii wodnej będą pływać sobie w rzece Clyde przepływającej przez Glasgow, dostarczając jednocześnie do miejskiej sieci energię elektryczną.solarlily.jpg

Ten ciekawy przykład naśladowania przyrody opracowała szkocka firma architektoniczna ZM Architecture. Projekt zdobył pierwsze miejsce w konkursie International Design Awards i tak ponoć zachwycił radę miejską Glasgow, że już niebawem zostaną przeprowadzone pilotowe testy słonecznych lilii.

Całość artykułu przeczytacie  na  Gadżetomanii.

Enzymy zamiast pralki

coloured_stripes.jpg
Nowy garnitur, szykowna bluzka, pełna gala… a tu taki klops: wielka, intensywna i rozlana plama! To zdarza się każdemu – szczególnie często w najmniej pożądanych momentach. Potem zostaje już tylko wybranie odpowiedniego proszku, nastawienie pralki i cicha nadzieja, że plama po praniu zniknie.
Ten schemat może za niedługo stać się anachronizmem, ponieważ naukowcy pracują nad materiałami pokrywanymi warstewką biologicznie czynnych enzymów. Dzięki temu wszelkie plamy w mig znikałyby z tkanin. W dodatku na oczach współbiesiadników. Bez użycia wody, środków piorących i pralki.

Usłysz dzięki słońcu

ear.jpg

Możliwe, że już za niedługo baterie słoneczne będą zasilać aparaty słuchowe. Na razie aparaty te działają dzięki energii pobieranej z baterii. Wprawdzie są maleńkie, ale kosztują całkiem sporo. Wydatek na jedno opakowanie (przeważnie 6 sztuk) srebrnych „guziczków” to ok. 12 – 20 zł. Jedna bateria starcza (zależnie od czasu noszenia, typu urządzenia, ustawień wewnętrznych i warunków zewnętrznych) na ok. 10 dni. Mnożąc to przez ilość dni w roku, wychodzi na całkiem pokaźną sumę, którą trzeba wydać, by aparat mógł działać i łączyć niedosłyszącego ze światem. Niedosłyszący na dwoje uszu mnożą wydatki razy dwa.

Planeta cudów

956664_going_global.jpg

Trafiłam wczoraj na pewną stronę w necie. Zarezerwujcie sobie kilka chwil na wirtualny spacer po najwspanialszych jaskiniach świata. Zobaczenie tego wszystkiego nie byłoby możliwe, gdyby nie odwaga i ciekawość grotołazów oraz możliwość korzystania z nowoczesnych urządzeń.
Gdyby nie istniał aparat fotograficzny, nie zobaczylibyście zdjęć jednego z najdziwniejszych światów. Gdyby nie było kamery, nie moglibyście obejrzeć filmów z dziwami ukrytymi w grotach.
Gdyby nie było komputerów, nie zobaczylibyście nigdy ani zdjęć, ani filmów z jaskiń; i nie moglibyście manipulować oglądanym obrazem.
A gdyby nie było Internetu, nie moglibyście (nie ruszając się z krzesła i z własnego mieszkania) poznawać wspaniałości naszego świata.

Może we Wszechświecie jest tylko jedno takie miejsce. Może jest ich więcej…Ale na dziś wiemy na pewno, iż nasza planeta jest prawdziwym klejnotem w Kosmosie. Jest bezcenna – trzeba chronić jej piękno, niepowtarzalność i wyjątkowe uwarunkowania bio – geograficzno – fizyczne.
Człowiek potrafi wiele: ot, chociażby w ciągu kilkuset lat tak wpłynąć na środowisko naturalne, że przyroda dostaje lekkiej „czkawki” (czego efektem są obserwowane zmiany klimatyczne).
Człowiek potrafi jednak jeszcze więcej: mianowicie używać rozumu. I tworzyć rozwiązania, które pomogą chronić cud zwany Ziemią.

Foto: sxc

“Zielona” myszka Google

googlerecycledmouse_small.jpg

Tę myszkę, pomimo tego, że jest do wyboru z kolorze krwi albo nieba, spokojnie można zaliczyć do kategorii zielonych. Powstała z surowców pochodzących z recyklingu. Nawet opakowanie jest „z odzysku” technologicznego. Myszka posiada imponujące akcesoria dodatkowe: instrukcję obsługi oraz dwie baterie AAA.

Optyczny gadżet z logo Google wspomaga walkę o czystsze środowisko. Trudno będzie nie zauważyć takiego kolorowego akcesorium – a o to przecież chodzi: by marka była widoczna. Kosztuje toto 19,20$. Drogo? Nie sądzę – myszki bez marki na korpusie, w nieśmiertelnych odcieniach srebrnej szarości lub satynowej czerni kosztują podobnie.
Tylko nie wyrzucajcie sprawnych myszek, by kupić najnowszy hit Googla. Bo wtedy recykling straci sens.

Źródło: The Red Ferret

Trawiasta otomana

grass-stool.jpg

Majowa trawka aż kusi soczystą zielenią i delikatnością liści, by przysiąść na niej choć na chwilę. Nie polecam realizacji tej zachcianki na wypielęgnowanym lub upstrzonym psimi kupami miejskim trawniku (opcja do wyboru, zależnie od lokalizacji i dbałości służb komunalnych). Poza tym na dworze jest jeszcze chłodno i przysiadanie na niewygrzanej ziemi może zakończyć się częstszym bieganiem do WC.

Nikomu nie przytrafi się na pewno żadna nieprzyjemność, jeśli rozsiądzie się wygodnie na takiej oto trawiastej otomanie.

TOP 4 – ekologicznie w biurze

s_mug.jpg
1.Śniadanko i kawa:

  • żywność przynoś z domu, a nie zamawiaj kanapek z dowozem do biura;
  • przynoś śniadanie w pudełku wielorazowego użytku, a nie starannie opakowane w papier i woreczek foliowy czy w folię aluminiową;
  • zafunduj sobie WŁASNY kubek (nie bądź fanem jednorazowych naczynek).

2.Urządzenia:

  • komputer – powinien czasem zapaść w drzemkę (albo w hibernację – jak kto woli); susz szefowi tak długo głowę, aż kupi energooszczędny, nowoczesny sprzęt i takież akcesoria dodatkowe;
  • kiedy wychodzisz z pracy, nie zostawiaj urządzeń na czuwaniu – nie licz, że w kompletnym wyłączeniu ich z sieci wyręczy cię sprzątaczka;
  • radio nie zawsze musi grać „w eter” – jeśli go nie słuchasz, wyłącz;
  • zimą ubierz się nieco cieplej – nie musisz przez to odkręcać na maksimum kaloryferów; latem noś przewiewne stroje z naturalnych włókien – klimatyzator też pobiera energię.

3.Pokochaj naturalną zieleń – to kolor bardzo zdrowy dla oczu i korzystny dla psychiki. Otocz się roślinami – poczujesz, że żyjesz, i uchronisz się przed promieniowaniem, które emitują wszystkie biurowe urządzenia.

4.Makulatura:

  • pamiętaj, że kartka ma dwie strony, które można zadrukować, a oprogramowanie umożliwia ustawianie marginesów druku;
  • na zapisanie numeru telefonu potrzebujesz jedynie kilku centymetrów kwadratowych, a nie formatu A4;
  • maili nie trzeba drukować – można je zarchiwizować w podręcznej pamięci albo na jakimkolwiek innym nośniku;
  • zamiast fabrycznych, kolorowych fiszek, używaj skrawków niezapisanych albo niezadrukowanych kartek (w chwili wolnej możesz je powycinać w zabawne kształty).
  • Foto: FreeDigitalPhotos.net

Superoszczędny prysznic

Gratka dla tych, którzy pomimo dobrze rozwiniętej ekologicznej świadomości kochają długie prysznice (ale nie kochają wysokich rachunków za wodę). Quench Showers to prysznic dla superoszczędnych. Bo jak inaczej nazwać instalację, która pozwala cieszyć się nieograniczonym czasem polewania się jedynie 4 litrami wody? W dodatku milutko ciepłej.

Jak to działa?

Architektoniczne, zielone serce Singapuru

foster_partners_green_complex_singapore.jpg

W samym centrum Singapuru powstanie nowy zielony kompleks ekologicznych budynków. Firma architektoniczna Foster + Partners z Londynu wygrała międzynarodowy konkurs na ekologiczną zabudowę przestrzeni 150 tys. m2. Zaprojektowane przez brytyjskich architektów budynki wprost kipią od ekologicznych rozwiązań korzystających z odnawialnych źródeł energii.

Cały artykuł przeczytacie na Gadżetomanii. 

TOP 10 – Kto emituje najwięcej?

road.jpg

Okazuje się, że sława, pieniądze i fantazja nie zawsze idą w parze z ekologicznym myśleniem. O ile część gwiazd znanych nam z TV, kin czy np. kortów tenisowych ulega często modzie na ekologię i czyni, ile umie oraz ile może w kierunku polepszenia kondycji środowiska naturalnego, o tyle spora rzesza celebrites korzysta z posiadanych dóbr, zupełnie ignorując eko – pojęcia.

Stop nanopartykułom srebra

182201_lens.jpg

EPA (Environmental Protection Agency), amerykańska federalna instytucja działająca na rzecz ochrony środowiska, na wniosek konsumentów, personelu medycznego i osób związanych z badaniami oraz pracami dotyczącymi czystości naszego naturalnego otoczenia będzie musiała wziąć pod lupę produkty zawierające nanocząsteczki srebra.

VW Sharan w natarciu

bluemotion_01.jpg

Niemcy, którzy kupują obecnie auta, oprócz solidności, porządku, oszczędności i ergonomii, zaczynają też wymagać, by samochód był przyjazny środowisku. Szczególną sympatią cieszy się ostatnio mini van Volkswagen Sharan w wersji BlueMotion. Ten siedmioosobowy, rodzinny pojazd to diesel z turbodoładowaniem. Zużywa 6 litrów paliwa na 100 km. Model BlueMotion emituje o 18 gram CO2 mniej (159 g/100km) niż inne wersje Sharana. Dla porównania: hybrydowa Toyota Prius podczas 100 km jazdy wydziela 109 g CO2).

Wielka chińska, świecąca, ekologiczna ściana

greenpix-wall_W59k5_1333.jpg

Mieszkańcy Kraju Środka poważnie podchodzą do organizacji Igrzysk Olimpijskich. Wpadli np. na pomysł, by na jednym ogniu upiec nie dwie, ale kilka pieczeni. Po pierwsze: postanowili pokazać, że pojęcie ochrony środowiska nie jest im obce; po drugie: że wiedzą, ile zysków przynosi reklama; po trzecie: że współczują wszystkim, którzy nie będą mogli na żywo oglądać zmagań na stadionach; a po czwarte: umieją liczyć pieniądze. I wybudowali ścianę. Nie byle jaką, bo świecącą; na dodatek twór nie wymaga dostarczania energii.

Okulary w drewnianych oprawkach

852949_flying_dog.jpg

Jeśli macie nadmiar gotówki, planujecie wyjazd do USA i trapi was fakt, iż posiadane okulary przeciwsłoneczne są mało „eco friendly”, bo mają plastikowe oprawki, zapoznajcie się z ofertą firmy iWood. Za około 370 $ możecie stać się posiadaczami wybranego modelu z najnowszej kolekcji okularów w drewnianych oprawkach.

Energy Saver – odsłona czwartego pokolenia

s_traffic2.jpg

Fanów opon Michelina ucieszy pewnie fakt, że najnowsze, czwarte już pokolenie “zielonych” opon, konkretnie model Energy Saver przeszło pomyślnie testy. Sprawdzili je spece od przyznawania międzynarodowych certyfikatów oraz użytkownicy, czyli kierowcy testowi. Producent zapewnia, że jedna opona to ok. 20% mniej zużytej energii podczas toczenia koła. Ktoś dociekliwy wyliczył, iż dzięki temu spali się o ok. 0,2 litra paliwa mniej na 100 km i zaoszczędzi 2€ w przeliczeniu na bak.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter