Eko – kaprysy zmotoryzowanej bloggerki

Skoro tegoroczne, samochodowe, genewskie show pozwala przebierać w ofertach eko – pojazdów, to poprzebieram.

Do codziennego użytku wybrałabym na pewno Golfa TDI Hybrid (sic!). Auto świetne w prowadzeniu i niezawodne (jak każdy Golf, zresztą:-)). Posiada 7 biegową skrzynię, napęd tradycyjny, dieslowski, łączony z silnikiem elektrycznym. Pali nie za dużo, spełnia wymogi dotyczące czystości spalin, a przy okazji jest to hybryda.

08volkswagen01golf.jpg

Świecący lód zamiast kwiatka na Dzień Kobiet

kwiat.jpg

Dziś mamy święto co nieco kontrowersyjne: Dzień Kobiet. Niektóre panie uwielbiają tę datę (bywa, że jest to jedyny dzień w roku, kiedy dostają kwiaty… Niestety.). A niektóre uważają, że jest to najgłupsza okazja do świętowania.
Podejrzewam jednak, że i te, co lubią, i te, co nie lubią 8 marca, byłyby zachwycone, gdyby od swojego mężczyzny dostały w prezencie takie przesympatyczne lampki wiszące. Założę się, że lodomaniaczek jest o wiele więcej, niż pań celebrujących święto kobiecości.

Lampki są szalenie efektowne, a przy tym dostosowane do żarówek energooszczędnych.
„Wafle” mają długość: do lodów gałkowych: 16 cm, a do kręconych: 8 cm.
Lampki kosztują 35 funtów brytyjskich plus koszty przesyłki (do Polski to dodatkowo 4 funty).
Trochę za późno, by zamówienie zostało zrealizowane na dzień 8 marca 2008, ale równo za rok znów będzie okazja.

Źródło: Shiny Shiny

Foto: www.fotomodelki.kom.pl

Samodzielna kosiarka do trawy

husqvarna-lawnmower-3_7071.jpg

Husquarna wyprodukowała świetnego pomocnika dla szalenie zapracowanych (a może i leniwych również?), którzy uwielbiają perfekcyjnie przystrzyżone trawniki i dostają gęsiej skórki na widok rozczochranych kęp zielska. Kosiarka do trawy napędzana energią słoneczną wygląda jak mały odkurzacz (kosztuje, bagatelka, 2000 funtów angielskich). Posiada możliwość programowania trybu pracy: kiedy i na jakim obszarze ma skosić trawę.

Hydro Net – wizja czy marzenie?

hydrokillerpicone.jpg

HydroNet to wizja San Francisco w 2108 r. Wygląda oszałamiająco, prawda? Koncept opracowano w IwamotoScott.Architects.

Miasto, już teraz posiadające szczytny tytuł jednego z najbardziej zielnych, a jednocześnie zurbanizowanych miejsc w USA, ma według wizjonerskiego projektu za 100 lat stać się „ciałem miejskim”. Zamysł był taki, by umiejętnie wykorzystać najnowocześniejsze znane technologie uzyskiwania energii ze źródeł odnawialnych, stworzyć miasto samowystarczalne:

Tundra może zapłonąć

800px-Greenland_scoresby-sydkapp_hg.jpgGlobalne ocieplenie może spowodować katastrofalne pożary tundry. Jeśli myślicie, że tego obszaru nie dotykają pożogi, to się mylicie. Badania osadów z dna czterech jezior leżących na terenie tundry ujawniły, że na tym obszarze, od czasów epoki lodowcowej, średnio co 250 lat , szalały potężne pożary. Tundra płonie z porównywalną częstotliwością co lasy borealne. Dlaczego? Ponieważ czasem dotyka ją susza.

O wyższości bambusa nad bawełną

s_cotton_reel4.jpg

Prawda jest taka, że ani produkcja włókien bambusowych, ani nitek bawełnianych nie jest obojętna dla środowiska. Przewaga bambusa polega jednak na tym, że poczynając od chwili wykiełkowania, nie potrzebuje ani grama nawozów sztucznych, by rosnąć (w tempie imponującym, bo – zależnie od gatunku – nawet 80 cm dziennie!). By bambus rósł licho, trzeba więcej niż słabej gleby. Roślina, jak na trawę przystało, wyrasta wszędzie tam, gdzie ma wystarczająco wilgoci, ciepła i słońca. Na dodatek bambusowy gaj pochłania ponad 40% więcej dwutlenku węgla z atmosfery, niżeli tradycyjny las o porównywalnej powierzchni.

Latarko – bidon na energię słoneczną

butelka.jpg

Moda na gadżety wykorzystujące energię słońca nie słabnie. Oto kolejny przykład, jak można wykorzystać baterie słoneczne, a przy okazji połączyć dwa w jednym.

Ta butelka jest normalnym bidonem na zimne napoje, znanym każdemu, komu od czasu do czasu doskwiera pragnienie gdzieś poza domem, a lubi mieć ulubiony napój po ręką. Producent nazwał ją LightCap – nie bez kozery, ponieważ ma coś, co odróżnia ją od innych flaszeczek: baterię słoneczną na nakrętce. Dlatego może służyć jako latarka.
Energia zgromadzona w baterii zasila układ LED i wszystko staje się jasne.

Idealna rzecz dla podróżników, cyklistów, globtroterów i poszukiwaczy skarbów w szerokim przedziale wiekowym.
Butelka ma pojemność 1 litra – jest więc czym ugasić w razie czego pragnienie. Bidon kosztuje ok. 30$.

Źródło i foto: greenMusings

Laptop na energię słoneczną

laptop_slonce_1.jpg

Interesującą koncepcję laptopa zasilanego dwoma bateriami słonecznymi, z możliwością podłączenia tradycyjną wtyczką do równie tradycyjnego do prądu, zaprezentowała projektantka Nikola Knezevic.

Po co aż dwie baterie? Ponieważ jedna, większa i w postaci płaskiego panelu solarnego, byłaby podstawowym źródłem energii dla urządzenia, a druga, mniejsza, zasilałaby laptopa doraźnie. Panelową baterię można bowiem odłączyć od reszty urządzenia i ułożyć w dowolnym nasłonecznionym miejscu, a samemu pracować tam, gdzie akurat najwygodniej, eksploatując mniejszą baterię.
Laptop solarny miałby wbudowany też telefon satelitarny oraz GPS.

Syntetyczne morze

dolphin-smile.jpg

Wody oceaniczne i morskie to niezły rezerwuar chemikaliów. I największe międzynarodowe śmietnisko świata.
Trzy główne drogi, którymi zanieczyszczenia dostają się do słonowodnych zbiorników, to:
1.Wody rzek, które kończą swój bieg w morzach i oceanach. Niosą ścieki przemysłowe, szpitalne i gospodarcze; nawozy sztuczne, których nadmiar został spłukany z pól uprawnych; zanieczyszczenia stałe: plastiki, folie, metal, szkło, papierowe resztki; trucizny i rozpuszczone lekarstwa.
2.Wybrzeża i plaże – szczególnie te najbardziej oblegane przez amatorów kąpieli wodnych i słonecznych.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter