131% normy w irlandzkich panelach słonecznych

Irlandzka firma Super Power ogłosiła, że produkowane przez nią nowe panele słoneczne należą do najefektywniejszych na świecie. Niezależne testy certyfikujące przeprowadzone przez TUV Rheinland wykazały, że rzeczywiście panele działają o 131%  efektywniej o poranku i wieczorem, a o 76% lepiej w południe od innych baterii słonecznych. Przenosząc to na wartość brzęczącej monety: rachunki za podgrzewanie wody mogą spaść nawet o 70%.

Tajemnica efektywności produktu tkwi w budowie – to kolektory próżniowe.

Porównanie irlandzkich paneli z 52 innymi rodzajami baterii słonecznych, które posiadają prestiżowy certyfikat Solar Keymark, potwierdza doniesienia producenta innowacyjnego produktu o jego wyjątkowej efektywności.

Są jednak i sceptycy, którzy uważają, że palma pierwszeństwa należy się australijskiej firmie Hills Solar, której panele wykazują 163,5% większą efektywność w porównaniu do innych baterii. Tyle tylko, że testy australijskiego produktu przeprowadzano w warunkach australijskiego nasłonecznienia, a irlandzkiego w irlandzkich. A tam, wiadomo: deszcz, mgła i chmury występują znacznie częściej niżeli na słonecznym lądzie na drugiej półkuli. Producent superpaneli informuje, że produkt, który przez 6 lat powstawał w zaciszu laboratorium technologicznego, z założenia jest przeznaczony na rynki, gdzie ilość dni słonecznych w roku jest zbliżona do średniej irlandzkiej.

Zapowiada się solarny pojedynek gigantów efektywności. Oby tylko przeciętnym użytkownikom wyszło to na dobre (czytaj: oby i Australijczycy, i Irlandczycy wypuścili na rynek super wydajne i super tanie panele słoneczne).

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • panjacek mówi:

    Pani Autor szanowna!
    Pomieszanie z poplątaniem. Ogniwo to ogniwo a panel to panel. Pierwsze przetwarza energię światła na prąd elektryczny a drugie na ciepło. To są kompletne rożne urządzenia mimo że są płaskie i najczęściej umieszczane na dachach.
    Wypada mieć zielone pojęcie o czym się pisze (tzn. co się tłumaczy).

    • mabo mówi:

      Racja

    • Kathierina mówi:

      Co racja, to racja – rzeczywiście pomieszałam panele z ogniwami. Gwoli wyjaśnień: chodzi oczywiście o wyjątkowo efektywne PANELE słoneczne – bo w tej kategorii była oceniana wydajność nowego produktu, a nie o ogniwa. Za błąd przepraszam. I dziękuję za spostrzegawczość i konstruktywną krytykę :-).

  • panjacek mówi:

    Z opisu firmy SunPower wynika, że chwalą się oni jednak ogniwami fotowoltaicznymi które połączone w baterie wraz z obudową i regulatorem prądowym są przez nich nazywane “panels” – panele. To oczywiście może wprowadzać w błąd, ale karta produktu nie pozostawia wątpliwości:
    http://www.sunpowerc...
    Np. panel fotowoltaiczny w wersji 230 może dostarczyć maksymalnie mocy 230W w postaci pradu o napięciu 41,0V i natężeniu 5,61A. Tam też można przeczytać, że sprawność takiego urządzenia wynosi 18,5%.
    Ogólnoinformacyjna strona formy wyraźnie wskazuje na to, że zajmują się OGNIWAMI fotowoltaicznymi
    http://www.sunpowerc...
    Proszę więc poprawić tekst notatki i koniecznie zmienić ilustrację, która przedstawia klasyczny panel cieplny (widoczne rury doprowadzające medium).
    Dziwię się, że przy dostępności informacji w sieci nie sprawdziła Pani podstawowych informacji.

    • panjacek mówi:

      Oczywiście moje powyższe uwagi byłyby bezzasadne jeśli miała Pani na myśli inną firmę. Przydałby się jakiś link.
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter